Tomasz Młynarczyk

Członek Związku Polskich Artystów Fotografików oraz Radzyńskiego Klubu Fotograficznego Klatka, mieszka w Radzyniu Podlaskim.

Zajmuje się fotografią koncepcyjną i eksperymentalną, oraz szeroko rozumianą fotografią społeczną. Dokumentuje i analizuje przenikanie się kultur, tradycji i wiary terenów Polski Wschodniej.
Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rok 2019 w dziedzinie sztuk wizualnych.
Autor wystaw indywidualnych: „Gdzie jest pałac” , „Struktury, faktury, formy” , „Radzyń 7.00” , „Światło-wody” , „Prawosławie” , „Archiwum – forma i światłocień” , „Bal” , „Trzepak” , „Ostatni seans” , „Żebro Adama” oraz „Trisomia 21”. Udział w ponad 150 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą (Węgry, Francja).
Publikował w dziennikach , tygodnikach, albumach fotograficznych i książkach np.: „Kraina Bugu”, „ Kozirynek – kwartalnik kulturalny”. Współpracuje z Katolicką Agencją Informacyjną.
Jego prace znajdują się w zbiorach Instytutu Teatralnego w Warszawie, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Archiwum Państwowym w Lublinie Oddział w Radzyniu Podlaskim, Miejskiej Bibliotece Publicznej w Radzyniu Podlaskim oraz w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą m.in.: Ukraina, Węgry, Anglia, USA, Francja.
Założyciel Radzyńskiego Klubu Fotograficznego „Klatka”, Współtworzył Grupę Twórczą MOTYCZ. „Fotograf Roku 2003” – Związku Polskich Fotografów Przyrody. Laureat licznych konkursów krajowych i zagranicznych, np.: ”Radzyński Bakałarz 2014” za „Walizkę Józefa Karłowicza” Dominiki Leszczyńskiej i Tomasza Młynarczyka jako najlepsza praca historyczna mająca charakter naukowy.
Autor albumów: „Radzyń w fotografii Tomasza Młynarczyka”, „Na moje oko”, „Sacrum przydrożne”, „Teatr w teatrze”. Współautor albumów m.in.: „Dolina Tyśmienicy”, „Kock w fotografii”, „Walizka Józefa Karłowicza”, „Dwudziestolecie Beatyfikacji Męczenników z Pratulina”, „Janów Podlaski w dziejach Diecezji Siedleckiej. Wydanie Jubileuszowe” , ”Mocni wiarą i miłością Maryi. Wydanie Jubileuszowe”.


STYCZNE – TRZECI WYMIAR FOTOGRAFII

Nasz wzrok intuicyjnie poszukuje krawędzi, punktów ostrych i kontrastowych. Ślizga się po „skali szarości” i nieostrościach, aby dotrzeć w końcu do punktów i krawędzi stycznych. To tutaj kumuluje się największe napięcie. Skupiając wzrok na stycznych zaczynamy tracić równowagę. Głębsza analiza obrazu powoduje wrażenie wyłaniania się trzeciego wymiaru fotografii. Obraz dwuwymiarowy zaczyna być zakłócany przez efekt niestabilnej przestrzeni, która doprowadzała nasz wzrok do punktów i linii stycznych. Powstały efekt tworzy w obrazie kolejny, nowy wymiar. Nie wiemy czy powstałe linie i bryły tworzą wklęsłości czy wypukłości, gdzie kończy się i gdzie zaczyna ten trzeci wymiar. Czy nasza wyobraźnia pozwala nam określić rozmiar trzeciego wymiaru? Nasz mózg zaczyna doszukiwać się ograniczeń, stabilizacji, odpoczynku-stycznych. Co dzieje się gdy punkty i linie są zawieszone w przestrzeni, gdy nie mamy punktów odniesienia? Czy nie odczuwamy niepokoju? Czy trzeci wymiar nie zaczyna nam zanikać? Istotną rolą w postrzeganiu zjawiska jest wykorzystany tu minimalizm formy i światła. Dzięki temu obraz nie zostaje zakłócony dodatkowymi bodźcami i staje się czystą formą.


ŻEBRO ADAMA

Życie to trwający etap tworzenia czy proces destrukcji?
Czy są w stanie nas zachwycić fragmenty naszego ciała?
Dlaczego tak jesteśmy zbudowani?
Potrafimy dostrzec w naszym ciele piękno?
Po co walczymy z konsekwencjami upływającego czasu?
Dlaczego próbujemy czas zatrzymać?
Potrafimy zaakceptować siebie, swoją cielesność?
Starość to piękno czy brzydota?
Co jest ideałem piękna?
Czy nasze ciało z wiekiem nas przeraża, zawstydza?

Czyż nie na obraz i podobieństwo Boże zostaliśmy stworzeni?


SZUM

Żyjemy w świecie obrazu. Reklama i informacje podawane są nam głównie w takiej formie. Przesyt koloru, strzelające światłem nowoczesne bilbordy i męcząca nachalna reklama atakuje nas mimowolnie ze wszystkich stron. Firmy wyspecjalizowane w socjotechnice wykorzystują każdą okazję aby wtłoczyć nam informacje, których nie potrzebujemy. Liczą się impulsy, które rejestruje masz mózg. Nie chodzi tu oczywiście o czysty i klarowny przekaz ale o spreparowane obrazy i fikcyjne światy, działające na naszą podświadomość. Czy potrafimy jeszcze odszyfrować i odczytać informacje i intencje ukryte w obrazie? Jak głęboko medialna papka dociera do naszych głów i jakie spustoszenie czyni w naszym mózgu?
W cztero, sześciosekundowych cyklach naświetlania przypadkowego obrazu telewizyjnego pojawiają się nowe wizje. Jeśli zatrzymamy w kadrze pozornie płynny obraz (co wydaje się rzeczą niemożliwą) to odczytamy jego nową treść. Co stanie się gdy skrócimy lub wydłużymy czasy naświetlania? Jak zmieni się historia obrazu? Czy dostrzeżemy coś innego, nowego?
Czy ktoś świadomie potrafi wykorzystać owe zjawisko aby niepostrzeżenie wtłoczyć w nas jakieś informacje?


DENDRYTY

Zarówno rozgałęziona struktura neuronu przenosząca liczne sygnały jak i fraktalne krystalizacje skał są przykładami powtarzalności pewnych zjawisk . Sama budowa drzew, kształt ich koron barwy kory i liści czy cykl rozwoju lub obumierania – zachwycają. Zaskakująca i za razem fascynująca może być ich rzadko dostrzegalna plastyka. Światło ulicznych lamp wydobywa z mroków nocy monochromatyczne obrazy bardzo do siebie podobne, powtarzalne jakby tworzone przez tego samego artystę. Jednak układ gałęzi, zrostów, przełamań, sęków, faktury kory tworzy odmienne abstrakcyjne grafiki. Kto jest twórcą tych obrazów? Przyroda, światło, czy człowiek?


FOTOGŁOWY


REWERS


KONSTRUKCJE DOMOWE